Tajemnicze historie są najciekawsze tylko wtedy gdy nie są znane. Nie chcę psuć Twojej podróży przez ten album fotograficzny. Jeśli jesteś osobą, która lubi wiedzieć więcej o albumie przed jego kupnem możesz poniżej
.
Zaprezentowane w tym albumie zdjęcia łączą się i przeplatają na wielu płaszczyznach. Począwszy od faktur i kształtów, o nieokreślonych rozmiarach; poprzez niezgłębione wnętrza; kończąc na wyimaginowanych i prawdziwych opowieściach jakie przedstawiają. Historiach o ziemi, wietrze, wodzie; o surowych warunkach pracy podczas walki z nieustępliwym materiałem w budynkach będącymi blaszanymi puszkami, przy urwiskach wysokich na dziesiątki, a nawet setki metrów. Pomimo czyhających wszędzie niebezpieczeństw, człowiek od wieków kontynuuje wydobycie i udoskonala techniki pozyskiwania kamienia.
Miejsca, po których poruszałem się podczas fotografowania kreują dwa przeciwstawne światy.
Pierwszy z nich to kopalnie bazaltu, które są bardzo tajemnicze. Wręcz przerażają wielkimi konstrukcjami umożliwiającymi kruszenie w pył milionów ton skał. Ukazują one nieprzystępne środowisko, piekielnie gorące latem, a zimą, chłodne jak lód. Puste, nieprzeniknione przestrzenie, w których towarzyszy jedynie dźwięk trzeszczącego metalu oraz wszechobecny pył pokrywający każdy skrawek powierzchni.
Drugim z nich są bardziej uporządkowane i opanowane kamieniołomy granitu. To tutaj wyciąga się na powierzchnię kilkudziesięcio-tonowe bryły, a następnie tnie na plastry. Niestrudzone maszyny oraz olbrzymie urządzenia na wielu poziomach pracują precyzyjnie będąc trybikami wielkiej machiny.